9.06.2008

Transmission No # 12: Longboard

Jakoś tak wyszło, że w te wakacje spędziłem dość sporo czasu na kawałku drewna z doczepionymi kółkami.

foto by Monia.


foto by Monia.


foto by Monia.


foto by Daria

9.03.2008

Transmission No # 11: Hel(l)

Lets cut the bullshit... W tym roku prawie całe wakacje spędziłem na Półwyspie Helskim. Aby oszczędzić Wam wywodów, powiem, a raczej napisze pokrótce - to były jedne z moich najlepszych wakacji. Na serio. Na tzw. "helu" pracowałem w szkole kite/wind surfingowej. Dwa miesiące intensywnego życia, niesamowity klimat, niezapomniane imprezy, niesamowici ludzie... Pisząc te słowa, robię sobie przerwę w nauce do wrześniowej poprawki, słuchając przy tym The Doors - This is the End. Poniżej przedstawiam Wam, ulotne chwile uchwycone przez mój aparacik. N-joy.




Oto miejsce mojej pracy


easy e, bob dylan, a w te wakacje ja. dranie stylowe są


i luv kite - tak zamykaliśmy beachbar


wbrew pozorom hel to nie tylko warszawa



longboard all day long


koris, najładniejszy pies na helu



w naszym gettcie gościli różni goście



leśne party




pozdro dla chłopaków z południa [kilar, tatar, stef], z którymi zabrałem się do gdańska do sk8plazy


falowiec też się widziało;)



coś tam wiało


pamiętajcie, że na zakupach trzeba mieć styl


suko'


suszi w "standby mode"


Tukan, mistrz ceremonii beforkowych





"fajkowe ziele udeżyło ci do głowy gandalfie" ;)


dj put the needle down the record! pozdrou dla andrzeja, ntk, a w szczególności dla jurnego i zoraka







oj było najebongo... oj było. wschody i zachody słońca się widziało ;)


droga na "trójkę". w tle boms i daria


boms - jak głosi legenda - "boms jest tylko jeden". tnx boms za wszystko!


byczbar - miejsce schadzek lokalnej młodzieży, klimat panujący w nim jak z filmów larrego clarka



spacery po plaży też były






bałtyk, nic dodać, nic ując... ;)




powrót do domu oraz południowy miejski folklor